Spójrz teraz na plamę na swojej bucie. Ciemna plama na siateczce. Szarość, która osadza się w splocie bez względu na to, co na nią nałożysz. Za każdym razem, gdy szorujesz tę plamę szczotką, nie usuwasz jej.
Wciskasz ją głębiej w włókno tekstylne, pod powierzchnię, do pianki pod spodem, do podszewki.
Aż jest tak głęboko osadzona, że żadna metoda czyszczenia powierzchniowego nie może do niej dotrzeć. Aż się poddasz i wymienisz buty. Nie dlatego, że były zużyte. Tylko dlatego, że nie dało się ich wyczyścić.